Artykuł sponsorowany

Dobór chemicznego kondycjonowania wody w kotłowniach i obiegach chłodniczych — od analizy do dozowania

Dobór chemicznego kondycjonowania wody w kotłowniach i obiegach chłodniczych — od analizy do dozowania

W kotłowniach parowych i obiegach chłodniczych osady z wapnia oraz magnezu systematycznie blokują wymienniki ciepła. Zjawisko to potrafi obniżyć wydajność termiczną całego układu nawet o kilkadziesiąt procent w krótkim czasie. Równolegle występuje proces korozji wywołanej przez obecność tlenu rozpuszczonego w wodzie lub zbyt niskie pH. Taka sytuacja wyjątkowo szybko prowadzi do powstawania głębokich wżerów na wewnętrznych powierzchniach rur transportowych. Bezpośrednim skutkiem są coraz częstsze awarie infrastruktury technicznej danego obiektu. Te trudności eksploatacyjne w oczywisty sposób przekładają się na drastyczny wzrost zużycia energii cieplnej w firmie. Dodatkowo nieustannie wymuszają nieplanowane, uciążliwe i wysoce kosztowne przerwy w bieżącej pracy zakładu. Właśnie dlatego współczesne instalacje przemysłowe wymagają restrykcyjnego podejścia do kwestii jakości wykorzystywanej cieczy roboczej.

Przeczytaj również: Etyka i empatia w pracy zakładu pogrzebowego

Dlaczego metody fizyczne wymagają wsparcia chemii

Początkowa filtracja mechaniczna czy standardowe zmiękczanie jonowe usuwają z cieczy zaledwie część czynników generujących ostateczną twardość. Tego typu podstawowe działania nie chronią obiegów przed niebezpieczną korozją elektrochemiczną ani rozwojem groźnych mikroorganizmów. W rozległych układach otwartych woda chłodnicza nieustannie gromadzi sole, a ponadto sprzyja szybkiemu namnażaniu się kolonii bakterii. Prowadzi to do powstawania grubej warstwy biofilmu, który mocno izoluje termicznie najbardziej wrażliwe powierzchnie wymiany ciepła. Z tego względu mechaniczne uzdatnianie fizyczne okazuje się niewystarczające w trudnych warunkach zakładowych. Wymagana jest tam w pełni zintegrowana i wielotorowa ochrona struktury materiałowej. Kompleksowe przemysłowe uzdatnianie wody zakłada zatem precyzyjne podawanie odpowiednio dobranych środków wprost do instalacji.

Przeczytaj również: Pudełka kartonowe jako element dekoracyjny opakowań prezentowych

Zastosowane w układzie inhibitory korozji tworzą na powierzchniach metali bardzo cienką warstwę ochronną. Ich fundamentalnym zadaniem jest całkowite zablokowanie procesu utleniania elementów wykonanych ze stali lub miedzi. Z kolei celowane antyskalanty skutecznie modyfikują sam mikroskopijny proces krystalizacji uciążliwych soli wapnia oraz magnezu. Taka ingerencja chemiczna pozwala bezpiecznie wyeliminować narastanie twardego kamienia na krytycznych dla zakładu powierzchniach grzewczych. Ostatnią bardzo ważną grupę stanowią biocydy, które precyzyjnie eliminują skupiska uciążliwych bakterii i alg. Omawiane środki biologicznie czynne pozwalają zlikwidować mikrobiologicznie indukowaną korozję w rozbudowanych układach chłodniczych.

Przeczytaj również: Drzwi techniczne: funkcjonalność i bezpieczeństwo w jednym

Parametry decydujące o wyborze programu kondycjonowania

Właściwy dobór preparatów chemicznych zależy od bieżących parametrów wody oraz unikalnej specyfiki konkretnej instalacji zakładowej. Do najważniejszych wskaźników mierzonych podczas projektowania systemu należy twardość całkowita, naturalny odczyn pH oraz stężenie tlenu rozpuszczonego. Inżynierowie badają również ogólną przewodność elektryczną cieczy roboczej i wynikający z tego faktu ogólny stopień jej zasolenia. Należy przy tym wnikliwie uwzględnić docelową temperaturę pracy całego analizowanego układu grzewczego. Wyższe wartości termiczne z zasady gwałtownie nasilają proces wytrącania się twardych osadów. Ogromne znaczenie konstrukcyjne mają też konkretne stopy materiałów użytych do budowy sieci rur w obiekcie. Klasyczna stal węglowa wymaga znacznie intensywniejszej ochrony chemicznej niż podzespoły wykonane z kwasoodpornej stali nierdzewnej.

Niezależna analiza laboratoryjna próbek staje się absolutnie niezbędna, gdy badane parametry zaczynają zauważalnie przekraczać normy PN-EN 12953. Takie limity techniczne przewidziano dla nowoczesnych kotłów, aby zagwarantować ich bezawaryjne funkcjonowanie przez wiele cykli produkcyjnych. Cykliczne badania kontrolne są także konieczne w sytuacji, gdy pracująca infrastruktura nagle zaczyna wykazywać nienaturalne spadki całkowitej wydajności. W zakładach produkcyjnych z branży spożywczej rygory sanitarne są na ogół jeszcze bardziej wyśrubowane niż w przemyśle ciężkim. Rzetelne badanie laboratoryjne ostatecznie potwierdza brak bakterii z grupy Legionella. Dodatkowo testowanie zapewnia niezbędną z punktu widzenia inspektorów weryfikację stabilności parametru pH cieczy. Osiągnięcie określonych wyników mikrobiologicznych i fizykochemicznych to bezwzględny wymóg krytycznych punktów kontroli w normach HACCP.

Synergia technologii w nowoczesnych zakładach

Powszechnie stosowane stacje zmiękczania jonowego w pierwszej kolejności skutecznie wyłapują z przepływającej cieczy problematyczne jony wapnia i magnezu. Z kolei zaawansowane filtry wyposażone w membrany odwróconej osmozy drastycznie redukują niemal wszystkie rozpuszczone w medium sole. Te opierające się na fizyce metody filtracyjne zawsze musi wspierać precyzyjne chemiczne kondycjonowanie za pomocą rygorystycznie wyselekcjonowanych preparatów. Dopiero takie trójstopniowe działanie pozwala ostatecznie skorygować resztki agresywnego tlenu z układu obiegowego. W prawidłowo zaprojektowanym ciągu technologicznym woda kotłowa przechodzi przez etap wstępnego zmiękczania oraz następnie głębokiej deaeracji termicznej. Na samym końcu tego łańcucha układ sterujący automatycznie dozuje dopasowane inhibitory i sprawdzone antyskalanty przemysłowe.

Skrojony na miarę program ochronny musi w każdym detalu odpowiadać wytycznym technologicznym konkretnego obiektu produkcyjnego. W dużych ciepłowniach posiadających kotły parowe priorytetem inżynierów zawsze pozostaje walka z zatykającymi przekroje rur osadami minerałów. Natomiast w rozbudowanych układach chłodzenia główny ciężar działań prewencyjnych spoczywa na regularnym dozowaniu biocydów niszczących powłoki organiczne. Na krajowym rynku Przedsiębiorstwo Marcor dostarcza autorskie preparaty RADINER chroniące rurociągi przed negatywnymi skutkami korozji. Firma bezpośrednio uzupełnia tę ofertę o dobór stacji zmiękczania oraz szczegółowe analizy laboratoryjne pobranych próbek. Takie holistyczne podejście do infrastruktury pomaga stale zapewniać pełną ciągłość procesu technologicznego wymagającym operatorom energetycznym.